<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Historia niejednej sprawy - zmarnowany-urlop</title>
	<atom:link href="https://zmarnowany-urlop.pl/category/historia-niejednej-sprawy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zmarnowany-urlop.pl/category/historia-niejednej-sprawy/</link>
	<description>Reklamacja wakacji czy pozew do biura podróży? Przejdź do sklepu i wybierz.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Jul 2025 13:10:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	 
	<item>
		<title>Dlaczego samodzielne reklamacje to (najczęściej) strata czasu? Historia rodziny, która zamiast urlopu dostała plac budowy</title>
		<link>https://zmarnowany-urlop.pl/dlaczego-samodzielne-reklamacje-to-najczesciej-strata-czasu-historia-rodziny-ktora-zamiast-urlopu-dostala-plac-budowy/</link>
					<comments>https://zmarnowany-urlop.pl/dlaczego-samodzielne-reklamacje-to-najczesciej-strata-czasu-historia-rodziny-ktora-zamiast-urlopu-dostala-plac-budowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Kempa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jul 2025 12:53:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Historia niejednej sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Reklamacja nieudanych wakacji - instrukcje]]></category>
		<category><![CDATA[itaka]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie od biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowane wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[prawa klientów biur podróży]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczna reklamacja wakacji]]></category>
		<category><![CDATA[zadośćuczynienie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[zwrot pieniędzy za wyjazd]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zmarnowany-urlop.pl/?p=19764</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy, gdy płacisz ponad 60.000 zł za rodzinne wakacje w 5-gwiazdkowym hotelu, a dostajesz urlop na budowie, wystarczy napisać maila z reklamacją? Sprawdzamy. Majówka (za 60 tysięcy), która miała być wyjątkowa Wyobraź sobie, jesteś przedsiębiorcą, który ciężko pracuje przez cały rok. Chwytasz więc każdą wolną chwilę i z wyprzedzeniem planujesz wyjątkową, rodziną majówkę dla siebie i swoich bliskich. Twoje, małe jeszcze, dzieci uwielbiają zabawy w wodzie, dlatego szukasz hotelu z bogatą infrastrukturą basenową, aquaparkiem i wieloma wodnymi atrakcjami. Dodatkowo dysponujesz sporym budżetem. Dlatego wybierasz renomowane biuro podróży (np. rynkowego lidera – Itakę ), które poleca Ci konkretny 5-gwiazdkowy hotel w Egipcie posiadający wszystkie te atrakcje, na których tak bardzo zależy Twoim dzieciom. A przede wszystkim (i to Cię ostatecznie przekonuje) to hotel świeżo po generalnym remoncie. Czytaj także: 3 w cenie 5 czyli o „okazjach” w Exim Tours  Więc bez mrugnięcia okiem płacisz ponad 60 tysięcy złotych. Oczekujesz komfortu, bezpieczeństwa, relaksu. Jednak zamiast tego dostajesz plac budowy. Co poszło nie tak? Główny basen hotelowy o powierzchni 1500 m² – wciąż bez wody i wciąż w totalnym  remoncie, dopiero na etapie układania kafelków. Ale to nie wszystko. Basen, który miał być główną atrakcją, znajduje się w centralnej części obiektu. Nie sposób [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/dlaczego-samodzielne-reklamacje-to-najczesciej-strata-czasu-historia-rodziny-ktora-zamiast-urlopu-dostala-plac-budowy/">Dlaczego samodzielne reklamacje to (najczęściej) strata czasu? Historia rodziny, która zamiast urlopu dostała plac budowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Czy, gdy płacisz ponad 60.000 zł za rodzinne wakacje w 5-gwiazdkowym hotelu, a dostajesz urlop na budowie, wystarczy napisać maila z reklamacją? Sprawdzamy.</em></p>
<h2>Majówka (za 60 tysięcy), która miała być wyjątkowa</h2>
<p>Wyobraź sobie, jesteś przedsiębiorcą, który ciężko pracuje przez cały rok. Chwytasz więc każdą wolną chwilę i z wyprzedzeniem planujesz wyjątkową, rodziną majówkę dla siebie i swoich bliskich. Twoje, małe jeszcze, dzieci uwielbiają zabawy w wodzie, dlatego szukasz hotelu z bogatą infrastrukturą basenową, aquaparkiem i wieloma wodnymi atrakcjami<em>. </em></p>
<p>Dodatkowo dysponujesz sporym budżetem. Dlatego wybierasz renomowane biuro podróży (np. rynkowego lidera – Itakę ), które poleca Ci konkretny 5-gwiazdkowy hotel w Egipcie posiadający wszystkie te atrakcje, na których tak bardzo zależy Twoim dzieciom. A przede wszystkim (i to Cię ostatecznie przekonuje) to hotel świeżo po generalnym remoncie.</p>
<hr />
<p>Czytaj także: <a href="/3-w-cenie-5-czyli-okazje-w-exim-tours/">3 w cenie 5 czyli o „okazjach” w Exim Tours </a></p>
<hr />
<p>Więc bez mrugnięcia okiem płacisz ponad 60 tysięcy złotych.</p>
<p>Oczekujesz komfortu, bezpieczeństwa, relaksu. <strong>Jednak zamiast tego dostajesz plac budowy.</strong></p>
<h3>Co poszło nie tak?</h3>
<p>Główny basen hotelowy o powierzchni 1500 m² – wciąż bez wody i wciąż w totalnym  remoncie, dopiero na etapie układania kafelków. Ale to nie wszystko. Basen, który miał być główną atrakcją, znajduje się w centralnej części obiektu. Nie sposób mieszkać i funkcjonować tak, aby nie zderzyć się z placem budowy, gdzie bezustannie doświadczasz:</p>
<ul>
<li>hałasu pił do betonu i szlifierek</li>
<li>pyłu unoszącego się nad strefami wypoczynkowymi</li>
<li>spalin od maszyn budowlanych</li>
<li>ciężarówek rozjeżdżających hotelowe alejkami</li>
<li>krzyku ekip remontowych tam, gdzie miałeś się relaksować</li>
<li>i innych niebezpieczeństw dla małych dzieci</li>
</ul>
<p><em>„Miał to być beztroski czas, wspólne dyskusje i zabawy na świeżym powietrzu”</em> – tak później powiedzieli klienci.</p>
<h2>Pierwsza próba: samodzielna reklamacja</h2>
<p>Rodzina, jak znakomita większość klientów biur podróży, postanowiła sama napisać reklamację. Bo przecież w turystyce należy przede wszystkim rozmawiać… Złożyli ją w terminie – wymienili wszystkie problemy, załączyli zdjęcia, opisali frustrację.</p>
<p>Zatem teoretycznie zadbali o wszystko. I co?</p>
<h3>I przyszła odpowiedź z Itaki:</h3>
<p>„Po przeanalizowaniu reklamacji informujemy, że nie dopatrzyliśmy się okoliczności, które uzasadniałyby przyznanie rekompensaty.”</p>
<p>Koniec. Kropka. Żadnych pieniędzy.</p>
<hr />
<p>Czytaj także: <a href="/itaka-jak-nie-odpowiadac-na-reklamacje-nieudanych-wakacji/">Jak nie odpowiadać na reklamację nieudanych wakacji.</a></p>
<hr />
<h2>Druga próba: profesjonalne wezwanie prawne</h2>
<p>Kiedy rodzina trafiła do nas, sytuacja zmieniła się diametralnie.</p>
<p>Przede wszystkim dokładnie wysłuchaliśmy klientów i ich relacji. Oprócz faktów szczególnie ważne były dla nas ich emocje związane z poczuciem marnotrawionego urlopu.</p>
<p>Dzięki naszemu doświadczeniu – także w prowadzeniu postepowań sądowych – wiemy, na co zwracają uwagę sądy rozstrzygające takie sprawy z korzyścią dla podróżnych. I od samego początku patrzymy na sprawę tak, jakby miała trafić do sądu. Dlatego w naszych reklamacjach nie ma blefu – są tylko konkrety.</p>
<p>Nasze wezwanie zawierało:</p>
<ul>
<li>konkretne zarzuty (naruszenia przepisów kilku ustaw)</li>
<li>szczegółową argumentację (w tym zagrożenie bezpieczeństwa, szczególnie dzieci)</li>
<li>precyzyjną kalkulację roszczeń (tj. taką, która przeniesiona do procesu sądowego, redukowała, nawet częściowe, ryzyko przegranej klientów)</li>
</ul>
<hr />
<p>Czytaj także: <a href="/najtaniej-uczyc-sie-na-cudzych-bledach-czyli-do-biura-podrozy-z-wlasnym-prawnikiem/">Najtaniej uczyć się na cudzych błędach, czyli do biura podróży już z własnym prawnikiem</a></p>
<hr />
<h3>Efekt? Itaka zaproponowała 2/3 żądanej kwoty</h3>
<p>Ta sama firma, która wcześniej odrzuciła reklamację w całości, nagle znalazła podstawy do przyznania rekompensaty w wysokości ok. 70 proc. wartości całego wyjazdu.</p>
<p>I to bez konieczności kierowania sprawy do sądu.</p>
<h3>Dlaczego tak się stało?</h3>
<p><strong>Lub inaczej, dlaczego tak się nie stało przy samodzielnej reklamacji?</strong></p>
<h4>Problem pierwszy: biura podróży liczą na Twoją niewiedzę</h4>
<p>Przeciętny klient nie wie, że:</p>
<ul>
<li>ma prawo do obniżki ceny (najsilniejsze roszczenie) i odszkodowania (np. za dodatkowe, wywołane niezgodnościami wydatki podróżnych)</li>
<li>może żądać zadośćuczynienia za zmarnowany urlop (o które może ubiegać się  każdy z uczestników)</li>
<li>biuro podróży ma rozbudowane obowiązki poinformowania o istotnych zmianach umowy (np. o tym, że generalny remont się nie skończył)</li>
</ul>
<h4>Problem drugi: standardowe odpowiedzi na reklamacje</h4>
<p>Biura podróży mają gotowe szablony odpowiedzi. Ich celem jest bowiem zniechęcenie klientów do dalszych działań. I wiedzą, że to często skutkuje. Bo od negatywnej odpowiedzi na reklamację odwoła się może 10 proc. podróżnych.</p>
<h4>Problem trzeci: brak profesjonalnej argumentacji</h4>
<p>Samodzielne reklamacje to zazwyczaj:</p>
<ul>
<li>emocjonalne opisy problemów w miejsce tych merytorycznych</li>
<li>brak powołania się na konkretne przepisy lub (wciąż częste) powoływane się na nieaktualne regulacje (albo wręcz posługiwanie się nieaktualnymi wzorami z internetu – wciąż na takie „łapie się” AI)</li>
<li>nieumiejętność wyliczenia należnej rekompensaty, w tym często znaczne jej przeszacowanie</li>
</ul>
<p>Biura podróży dobrze wiedzą, że klienci, którzy kierują do sądu takie roszczenia nie uzyskają tak wysokiej ochrony, jakiej się spodziewają. I polegną w procesie. A obowiązkiem przegrywającego (nawet w części) jest także proporcjonalne poniesienie kosztów przeciwnika (organizatora i jego prawników).</p>
<h3>Lekcja dla każdego przedsiębiorcy</h3>
<p><strong>Jeśli prowadzisz swój biznes, na pewno cenisz swój czas i pieniądze, dlatego:</strong></p>
<p>1️⃣ <strong>nie trać czasu na samodzielne reklamacje</strong> – biura podróży liczą na Twoją niewiedzę</p>
<p>2️⃣ <strong>skonsultuj sprawę ze swoim firmowym prawnikiem</strong> – jeżeli jest naprawdę dobry odeśle ją do specjalistów (np. do nas), bo wie, że to wymaga już kierunkowej wiedzy</p>
<p>3️⃣ <strong>profesjonalne biuro podróży = profesjonalna odpowiedzialność</strong> – gdy płacisz premię za markę, możesz wymagać odpowiedniego standardu</p>
<p>4️⃣<strong>dokumentuj wszystko</strong> – zdjęcia, filmy, korespondencja ze zgłoszeniem niedogodności to Twoje narzędzia w sporze</p>
<p><strong>5️⃣ pamiętaj o swoich prawach</strong> – przysługujące Ci roszczenia nie są jednolite, a części z nich biuro <strong>nie może</strong> odrzucić, nawet powołując się na siłę wyższą.</p>
<p><strong>Pytanie na koniec</strong></p>
<p>Czy Ty, jako przedsiębiorca, pozwoliłbyś sobie na takie traktowanie swoich klientów? Czy za swoje prywatne 60 tysięcy złotych akceptowałbyś urlop na placu budowy?</p>
<p>Jeśli odpowiedź brzmi „nie” – to dlaczego miałbyś to akceptować od innych?</p>
<p><strong>Potrzebujesz pomocy w sporze z biurem podróży?</strong> Nie trać czasu na samodzielne reklamacje. Profesjonalne podejście to jedyna droga do skutecznego dochodzenia swoich praw.</p>
<p><em>Pamiętaj: różnica między samodzielną reklamacją a profesjonalnym wezwaniem prawnym to często różnica między zerem a kilkudziesięcioma tysiącami złotych rekompensaty.</em></p>
<p><strong>Dlatego, jeśli jesteś się w podobnej sytuacji i potrzebujesz pomocy w sporze z biurem podróży – skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci ocenić szanse i wskażemy bezpieczne rozwiązania.</strong></p>
<hr />
<p>Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów polub <a href="https://www.facebook.com/zmarnowanyurloppl/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">naszą stronę na Facebooku.</a></p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/dlaczego-samodzielne-reklamacje-to-najczesciej-strata-czasu-historia-rodziny-ktora-zamiast-urlopu-dostala-plac-budowy/">Dlaczego samodzielne reklamacje to (najczęściej) strata czasu? Historia rodziny, która zamiast urlopu dostała plac budowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zmarnowany-urlop.pl/dlaczego-samodzielne-reklamacje-to-najczesciej-strata-czasu-historia-rodziny-ktora-zamiast-urlopu-dostala-plac-budowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokój „dokładnie taki jak w zeszłym roku&#8221; – czyli kiedy marzenia o wakacjach zderzają się z rzeczywistością</title>
		<link>https://zmarnowany-urlop.pl/pokoj-dokladnie-taki-jak-w-zeszlym-roku/</link>
					<comments>https://zmarnowany-urlop.pl/pokoj-dokladnie-taki-jak-w-zeszlym-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Kempa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 13:10:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Historia niejednej sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Podpowiadamy]]></category>
		<category><![CDATA[Reklamacja nieudanych wakacji - instrukcje]]></category>
		<category><![CDATA[7 prostych kroków skutecznej reklamacji]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie od biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowane wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[prawa klientów biur podróży]]></category>
		<category><![CDATA[prawo turystyczne]]></category>
		<category><![CDATA[umowa z biurem podróży]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych]]></category>
		<category><![CDATA[zadośćuczynienie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana istotnych warunków umowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zmarnowany-urlop.pl/?p=19741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy sprzedawca w biurze podróży obieca za dużo Wyobraź sobie taką sytuację: rok temu wypoczywałeś z rodziną w idealnym pokoju hotelowym – dwupokojowym, przestronnym apartamencie, z tarasem wychodzącym bezpośrednio na płytki basen. Pokój znajdował się w kameralnym, odnowionym, dwupiętrowym budynku na uboczu kompleksu, co dawało ciszę i spokój. Dla Ciebie jako rodzica małych dzieci najważniejszy był dostęp do basenu – bezpiecznego dla maluchów i widocznego z balkonu. Planując kolejne wakacje, świadomie nie dokonujesz rezerwacji online, lecz pewnie ruszasz do biura podróży. Tam dokładnie opisujesz sprzedawcy, na jakich warunkach zależy ci najbardziej: Dwupokojowy apartament o dużej powierzchni Lokalizacja w kameralnym, odnowionym budynku na uboczu Bezpośredni dostęp z tarasu do płytkiego basenu (kluczowe ze względu na bezpieczeństwo wciąż małych dzieci) Cisza i spokój z dala od tłumów i innych turystów Pracownik biura, słuchając twoich wymagań, zapewnia (w dodatku) pisemnie, że: „pokoje są dokładnie takie, jak w zeszłym roku&#8221;. Ufasz profesjonaliście i wpłacasz 100 proc. ceny imprezy. &#8222;Klient wyraźnie zakomunikował swoje oczekiwania, a sprzedawca w biurze podróży potwierdził ich spełnienie. Czy może być jaśniejsza sytuacja prawna?&#8221; Gorzkie rozczarowanie na miejscu Po przyjeździe do hotelu okazuje się, że zostałeś zakwaterowany w wielopiętrowym, nieremontowanym budynku w centrum turystycznego kompleksu. „Apartament” jest jednopokojowy, znacznie mniejszy niż [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/pokoj-dokladnie-taki-jak-w-zeszlym-roku/">Pokój „dokładnie taki jak w zeszłym roku&#8221; – czyli kiedy marzenia o wakacjach zderzają się z rzeczywistością</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>Gdy sprzedawca w biurze podróży obieca za dużo</h2>
<p>Wyobraź sobie taką sytuację: rok temu wypoczywałeś z rodziną w idealnym pokoju hotelowym – dwupokojowym, przestronnym apartamencie, z tarasem wychodzącym bezpośrednio na płytki basen. Pokój znajdował się w kameralnym, odnowionym, dwupiętrowym budynku na uboczu kompleksu, co dawało ciszę i spokój. Dla Ciebie jako rodzica małych dzieci najważniejszy był dostęp do basenu – bezpiecznego dla maluchów i widocznego z balkonu.</p>
<p>Planując kolejne wakacje, <strong>świadomie nie dokonujesz rezerwacji online</strong>, lecz pewnie ruszasz do biura podróży. Tam dokładnie opisujesz sprzedawcy, na jakich warunkach zależy ci najbardziej:</p>
<ul>
<li>Dwupokojowy apartament o dużej powierzchni</li>
<li>Lokalizacja w kameralnym, odnowionym budynku na uboczu</li>
<li>Bezpośredni dostęp z tarasu do <strong>płytkiego basenu</strong> (kluczowe ze względu na bezpieczeństwo wciąż małych dzieci)</li>
<li>Cisza i spokój z dala od tłumów i innych turystów</li>
</ul>
<p>Pracownik biura, słuchając twoich wymagań, zapewnia (w dodatku) pisemnie, że: <strong>„pokoje są dokładnie takie, jak w zeszłym roku&#8221;</strong>. Ufasz profesjonaliście i wpłacasz 100 proc. ceny imprezy.</p>
<p>&#8222;Klient wyraźnie zakomunikował swoje oczekiwania, a sprzedawca w biurze podróży potwierdził ich spełnienie. Czy może być jaśniejsza sytuacja prawna?&#8221;</p>
<h3>Gorzkie rozczarowanie na miejscu</h3>
<p>Po przyjeździe do hotelu okazuje się, że zostałeś zakwaterowany w wielopiętrowym, nieremontowanym budynku w centrum turystycznego kompleksu. „Apartament” jest jednopokojowy, znacznie mniejszy niż oczekiwałeś, a co najgorsze – wychodzi na głęboki basen, stanowiący poważne zagrożenie dla twoich dzieci.</p>
<p>Zgłaszasz niezgodność na miejscu, a następnie składasz reklamację. Odpowiedź biura podróży?</p>
<p><strong>„Otrzymał Pan dokładnie ten typ pokoju, który był w umowie. Nie gwarantowaliśmy konkretnego budynku ani dostępu do płytkiego basenu.&#8221;</strong></p>
<h3><strong>Profesjonalista vs. konsument – kto powinien wiedzieć więcej?</strong></h3>
<p>W relacji klient-biuro podróży to właśnie <strong>sprzedawca jest profesjonalistą</strong>, który musi działać ze szczególną starannością, a to znaczy, że:</p>
<ul>
<li><strong>powinien znać ofertę</strong>, którą sprzedaje</li>
<li><strong>musi rozumieć znaczenie konkretnych parametrów</strong> pokoju dla klienta</li>
<li><strong>ma obowiązek uprzedzić o różnicach</strong> między pokojami o tej samej nazwie</li>
</ul>
<p>Gdy przekazujesz sprzedawcy, że chcesz pokój „dokładnie taki, jak w zeszłym roku&#8221; i wymieniasz jego konkretne parametry (dwupokojowy, przestronny, przy płytkim basenie, w kameralnym budynku), <strong>sprzedawca ma obowiązek sprawdzić</strong>, czy taki pokój jest faktycznie dostępny.</p>
<h3>Kluczowy element – bezpieczeństwo dzieci</h3>
<p>Szczególnie ważnym aspektem sprawy jest kwestia bezpieczeństwa. <strong>Wielokrotnie podkreślałeś agentowi</strong>, że płytki basen jest dla ciebie priorytetem ze względu na małe dzieci. Nie chodziło wyłącznie o komfort, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo!</p>
<p>Zamiast brodzika, przy którym dzieci mogą bezpiecznie się bawić pod twoim nadzorem, otrzymujesz pokój z dostępem do głębokiego basenu – potencjalnie niebezpiecznego dla maluchów. Czy możesz cieszyć się wakacjami, gdy trwasz w ciągłym napięciu o bezpieczeństwo swoich dzieci?</p>
<hr />
<p><strong>Czytaj także:</strong> <a href="/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/">Mamy wyrok w sprawie Grecosa. Wygrywają nasi klienci</a></p>
<hr />
<h3>Jak zabezpieczyć swoje prawa podczas rezerwacji wakacji?</h3>
<p>Aby w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji, warto się przed tym zabezpieczyć:</p>
<ol>
<li><strong> Dokładnie i zawsze na piśmie precyzuj swoje oczekiwania </strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Nie używaj ogólników typu &#8222;taki jak ostatnio&#8221; &#8211; <strong>wymień konkretne parametry</strong></li>
<li>Podkreśl te elementy, które są dla Ciebie kluczowe (np. &#8222;płytki basen ze względu na bezpieczeństwo małych dzieci&#8221;)</li>
<li>Domagaj się pisemnego potwierdzenia wszystkich szczegółów</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="2">
<li><strong> Poproś o konkretne oznaczenia i kody pokoju</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Dowiedz się, jak dokładnie oznaczony jest pokój w systemie hotelu (np. DELUXE SWIM UP SUITES vs. DELUXE SWIM UP WITH BALCONY)</li>
<li>Poproś o przesłanie linku do zdjęć dokładnie tego typu pokoju, który rezerwujesz</li>
<li>Zapytaj o rozkład pokoju, jego metraż i dokładną lokalizację w obiekcie</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="3">
<li><strong> Zadbaj o precyzyjne zapisy w umowie</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Sprawdź, czy wszystkie twoje oczekiwania zostały uwzględnione w treści umowy</li>
<li>Jeśli jakiś element jest dla ciebie wyjątkowo ważny, poproś o dopisanie go jako &#8222;warunku szczególnego&#8221;</li>
<li>Zachowaj całą korespondencję z biurem podróży sprzed podpisania umowy</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="4">
<li><strong> Sprawdź opinię innych klientów</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Poszukaj w internecie opinii na temat konkretnych typów pokoi w danym hotelu</li>
<li>Sprawdź, czy inne osoby miały problemy z przydzielaniem pokoi niezgodnych z rezerwacją</li>
<li>Weryfikuj informacje z kilku źródeł, nie tylko z materiałów i katalogów biura</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="5">
<li><strong> Dopytaj o procedurę zmiany pokoju</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Przed podpisaniem umowy zapytaj, co możesz zrobić, jeśli przydzielony pokój nie będzie zgodny z opisem</li>
<li>Ustal, kto, w razie problemów, będzie na miejscu osobą do kontaktu</li>
<li>Dowiedz się, w jakim terminie i w jakiej formie należy zgłosić niezgodności</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<h3>Jak działać na miejscu, gdy pokój nie spełnia oczekiwań?</h3>
<p>Jeśli mimo starannego przygotowania i zabezpieczenia swoich potrzeb na etapie rezerwacji na miejscu wciąż napotkasz problemy:</p>
<ol>
<li><strong> Natychmiast zgłoś niezgodności</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li><strong>Nie rozpakowuj się</strong> &#8211; od razu po tym, jak zobaczysz pokój zgłoś problem rezydentowi</li>
<li>Zrób szczegółowe <strong>zdjęcia i nagrania wideo</strong> dokumentujące niezgodności</li>
<li>Poproś o pisemne potwierdzenie zgłoszenia problemu</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="2">
<li><strong> Wyraźnie określ swoje oczekiwania</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Żądaj zmiany pokoju na zgodny z umową</li>
<li>Jeśli zmiana nie jest możliwa, zażądaj natychmiastowej rekompensaty</li>
<li>Zasygnalizuj, że brak reakcji spowoduje wystąpienie na drogę prawną</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="3">
<li><strong> Zbieraj i zabezpieczaj dowody</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Rób zdjęcia i filmy pokazujące różnice między obiecanym a otrzymanym pokojem</li>
<li>Poproś innych gości o to, by potwierdzili, że hotel dysponuje takimi pokojami, jakie ci obiecano</li>
<li>Zachowaj wszystkie otrzymane na miejscu dokumenty</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<ol start="4">
<li><strong> Złóż oficjalną reklamację w trakcie pobytu</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>Wypełnij formularz reklamacyjny dostępny u rezydenta</li>
<li>Wyślij równoległą reklamację mailem do centrali biura podróży – upewnij się, że po Twoich działaniach pozostanie konkretny ślad</li>
<li>Dokładnie opisz, na czym polegają niezgodności i jakie to powoduje niewygody, stres i problemy</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<hr />
<p><strong>Czytaj też:</strong> <a href="/zawiadomienie-o-nieprawidlowosciach/">Jak skutecznie zgłaszać problemy na wakacjach z biurem podróży?</a></p>
<hr />
<ol start="5">
<li><strong> Kontynuuj procedurę po powrocie</strong></li>
</ol>
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>W terminie wyznaczonym umową (zazwyczaj 30-45 dni od zakończenia imprezy) złóż oficjalną reklamację</li>
<li>Dołącz całą zgromadzoną dokumentację (zdjęcia, filmy, dokumenty i oświadczenia)</li>
<li>Wskaż konkretną kwotę oczekiwanej rekompensaty</li>
<li>A najlepiej, powierz swoją sprawę specjalistom</li>
</ul>
</li>
</ul>
</li>
</ul>
<hr />
<p><strong>Zobacz też: </strong><a href="/najtaniej-uczyc-sie-na-cudzych-bledach-czyli-do-biura-podrozy-z-wlasnym-prawnikiem/">Najtaniej</a> <a href="/najtaniej-uczyc-sie-na-cudzych-bledach-czyli-do-biura-podrozy-z-wlasnym-prawnikiem/">uczyć</a><a href="/najtaniej-uczyc-sie-na-cudzych-bledach-czyli-do-biura-podrozy-z-wlasnym-prawnikiem/"> się na cudzych błędach, czyli do biura podróży już z własnym prawnikiem</a></p>
<hr />
<h2>Odpowiedzialność biura za wprowadzenie w błąd</h2>
<p>W tej konkretnej sprawie biuro podróży argumentuje dziś, że „klient pytał tylko o typ pokoju i taki dostał&#8221;.</p>
<p>My wiemy, że nasz Klient:</p>
<ul>
<li>Nie pytał o abstrakcyjny „typ pokoju&#8221; czy jego nazwę kodową</li>
<li>Dokładnie opisał parametry, na których mu zależało</li>
<li>Sprzedawca potwierdził, że otrzyma pokój <strong>„dokładnie taki jak w zeszłym roku&#8221;</strong></li>
<li>Na tej podstawie podjął decyzję o zakupie imprezy</li>
</ul>
<p>Kluczowe pytanie brzmi: Dlaczego sprzedawca potwierdził, że pokoje będą dokładnie takie jak w zeszłym roku, skoro tak się nie stało?</p>
<p><strong>To właśnie stanowi praktykę zakazaną – przedsiębiorca przekazał konsumentowi informację, która wpłynęła na jego decyzję zakupową, a która okazała się nieprawdziwa.</strong></p>
<h3>Gdyby sprzedawca był faktycznie profesjonalny&#8230;</h3>
<p>Wyobraź sobie, jak inaczej mogłaby wyglądać sytuacja, gdyby sprzedawca działał rzetelnie. Np. przekazując taka informację:</p>
<p>&#8222;<em>Rozumiem, że zależy Państwu na przestronnym dwupokojowym apartamencie, położonym przy płytkim basenie w kameralnym budynku, dokładnie takim, jak mieli Państwo w zeszłym roku. Muszę jednak poinformować, że pokoje określane jako 'DELUXE SWIM UP WITH BALCONY&#8217; w tym sezonie nie gwarantują tych parametrów. Aby otrzymać pokój o takich cechach, należy zarezerwować pokój typu 'DELUXE SWIM UP SUITES&#8217;</em>.&#8221;</p>
<p>Wtedy Klient mógłby świadomie podjąć decyzję:</p>
<ul>
<li>Dopłacić do droższego pokoju typu SUITES</li>
<li>Wybrać inny hotel lub innego organizatora</li>
<li>Zaakceptować zmienione warunki</li>
</ul>
<h4>Jakich rekompensat można się domagać?</h4>
<p>Katalog roszczeń jest szeroki i obejmuje:</p>
<ul>
<li><strong>Obniżenie ceny</strong> za cały okres trwania imprezy</li>
<li><strong>Odszkodowania</strong> za dodatkowe koszty i niedogodności</li>
<li><strong>Zadośćuczynienia</strong> za zmarnowany urlop – stres związany z bezpieczeństwem dzieci</li>
<li>Zwrot kosztów dochodzenia roszczeń</li>
</ul>
<hr />
<p><strong>Trzeba jednak pamiętać</strong>, że to, czego w i jakiej wysokości masz prawo domagać się od organizatora zawsze zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Dlatego warto <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/produkt/konsultacje/">skonsultować się ze specjalistą</a>.</p>
<hr />
<h3>Podsumowanie: zaufanie do profesjonalisty powinno być chronione</h3>
<p>Istotą problemu jest to, że jako konsument zaufałeś profesjonaliście. Nie rezerwowałeś wakacji samodzielnie online, lecz zwróciłeś się do agenta, licząc na jego wiedzę i doświadczenie. Szczegółowo opisałeś swoje oczekiwania, podkreślając ich znaczenie dla bezpieczeństwa dzieci.</p>
<p>Sprzedawca, mając dostęp do pełnej informacji o hotelu, powinien był albo zapewnić ci pokój spełniający twoje wymagania, albo uczciwie poinformować, że taki pokój nie jest dostępny w ramach wybranej oferty.</p>
<hr />
<p><strong>Pamiętaj:</strong> zgodnie z przepisami <strong>to nie ty musisz udowadniać, że biuro podróży wprowadziło cię w błąd. To biuro musi udowodnić, że przekazało ci pełne i prawdziwe informacje we właściwym czasie!</strong></p>
<hr />
<p>Potrzebujesz pomocy – <a href="/kontakt/">skontaktuj się z nami.</a></p>
<hr />
<p>Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów polub <a href="https://www.facebook.com/zmarnowanyurloppl/" target="_blank" rel="noopener">naszą stronę na Facebooku.</a></p>
<hr />
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/pokoj-dokladnie-taki-jak-w-zeszlym-roku/">Pokój „dokładnie taki jak w zeszłym roku&#8221; – czyli kiedy marzenia o wakacjach zderzają się z rzeczywistością</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zmarnowany-urlop.pl/pokoj-dokladnie-taki-jak-w-zeszlym-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mamy wyrok w sprawie Grecosa. Wygrywają nasi klienci</title>
		<link>https://zmarnowany-urlop.pl/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/</link>
					<comments>https://zmarnowany-urlop.pl/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Kempa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2023 21:35:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Historia niejednej sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[grecos]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie od biura podróży]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowane wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[prawa klientów biur podróży]]></category>
		<category><![CDATA[umowa z biurem podróży]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd zagraniczny]]></category>
		<category><![CDATA[zadośćuczynienie za zmarnowany urlop]]></category>
		<category><![CDATA[zmarnowany urlop]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zmarnowany-urlop.pl/?p=19533</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nazywam się Bartosz Kempa. Jestem radcą prawnym, właścicielem kancelarii prawnej KEMPA I WSPÓLNICY i założycielem serwisu zmarnowanyurlop.pl Wspieram niezadowolonych klientów biur podróży. Pomagam uzyskać należne rekompensaty i reprezentuję w sporach z touroperatorami. Prosto. Bez zadęcia i „smutnych ciuchów”. Skutecznie. 1. Pamiętam, jak w 2019 r., na jednym z cyklicznych, branżowych spotkań zagadnąłem ówczesnego rzecznika prasowego Grecosa. Chciałem raz jeszcze, na spokojnie porozmawiać o naszych wspólnych Klientach. Byli nimi rodzice 5-latka, którego rączka utknęła w nieodpowiednio zabezpieczonym odpływie w basenie jednego z rodzinnych hoteli oferowanych przez tego touroperatora. Chłopczyk ten tylko cudem uniknął utonięcia. To była głośna i dramatyczna historia. Akcja ratunkowa trwała ponad 1,5 godziny i zakończyła się skuwaniem części brodzika przez strażaków. Tych wezwali goście hotelu, bo właściciel obiektu nie wyrażał zgody na czyjąkolwiek ingerencję, opóźniając wezwanie pomocy. Rączkę dziecka ostatecznie uwolnił z odkutego odpływu zespół lekarzy miejscowego szpitala, ale chłopiec trafił do kolejnego – gdzie został poddany dalszej specjalistycznej opiece. Winą za to zdarzenie rodzice obarczali hotelarza, czyli podwykonawcę biura podroży Grecos. Uważali, że skoro rączka ich 5-letniego syna utknęła w dyszy hotelowego basenu dla dzieci, to ta nie była zabezpieczona w sposób odpowiedni dla użytkowników. Czytaj także: Ręka 5-latka utknęła w basenie. Spór rodziny z Gdańska z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/">Mamy wyrok w sprawie Grecosa. Wygrywają nasi klienci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nazywam się Bartosz Kempa. Jestem radcą prawnym, właścicielem kancelarii prawnej KEMPA I WSPÓLNICY i założycielem serwisu zmarnowanyurlop.pl</p>
<p>Wspieram niezadowolonych klientów biur podróży. Pomagam uzyskać należne rekompensaty i reprezentuję w sporach z touroperatorami. Prosto. Bez zadęcia i „smutnych ciuchów”. Skutecznie.</p>
<hr />
<p>1.</p>
<p>Pamiętam, jak w 2019 r., na jednym z cyklicznych, branżowych spotkań zagadnąłem ówczesnego rzecznika prasowego Grecosa. Chciałem raz jeszcze, na spokojnie porozmawiać o naszych wspólnych Klientach. Byli nimi rodzice 5-latka, którego rączka utknęła w nieodpowiednio zabezpieczonym odpływie w basenie jednego z rodzinnych hoteli oferowanych przez tego touroperatora.</p>
<p>Chłopczyk ten tylko cudem uniknął utonięcia.</p>
<p>To była głośna i dramatyczna historia. Akcja ratunkowa trwała ponad 1,5 godziny i zakończyła się skuwaniem części brodzika przez strażaków. Tych wezwali goście hotelu, bo właściciel obiektu nie wyrażał zgody na czyjąkolwiek ingerencję, opóźniając wezwanie pomocy. Rączkę dziecka ostatecznie uwolnił z odkutego odpływu zespół lekarzy miejscowego szpitala, ale chłopiec trafił do kolejnego – gdzie został poddany dalszej specjalistycznej opiece.</p>
<p>Winą za to zdarzenie rodzice obarczali hotelarza, czyli podwykonawcę biura podroży Grecos.</p>
<p>Uważali, że skoro rączka ich 5-letniego syna utknęła w dyszy hotelowego basenu dla dzieci, to ta nie była zabezpieczona w sposób odpowiedni dla użytkowników.</p>
<hr />
<p>Czytaj także:</p>
<p><a href="https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Reka-5-latka-utknela-w-basenie-Spor-rodziny-z-Gdanska-z-biurem-podrozy-n127934.html" target="_blank" rel="noopener">Ręka 5-latka utknęła w basenie. Spór rodziny z Gdańska z biurem podróży.</a></p>
<p><a href="https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/8374244/WAKACJE-JAK-Z-KOSZMARU" target="_blank" rel="noopener">Wakacje jak z koszmaru</a></p>
<p><a href="/grecos-hotele-dla-rodzin/">Grecos poleca swoją ofertę hoteli dla rodzin – ale czy to faktycznie bezpieczne?</a></p>
<hr />
<p>2.</p>
<p>Czułem, że rozmowa na ten temat wymaga empatii i wyjścia ponad schemat sporu kancelarii prawnych – naszej i wynajętej przez organizatora. Bo konflikt ten zaczynał przypominać wojnę pozycyjną, co nie przystawało do ładunku emocji, jaki musieli dźwigać nasi, wspólni przecież, Klienci.</p>
<p>Rodzice o mały włos nie stracili jedynego dziecka.</p>
<p>Co odpowiadał na to organizator? Ten, nie dość, że pozwolił sobie na lekceważące określenie tej strasznej historii mianem „niefortunnego zdarzenia”, to jeszcze negował jakiekolwiek próby powiązania z nim swojej odpowiedzialności.</p>
<p>3.</p>
<p>W wydłużanym „na siłę” dialogu z biurem podróży upatrywałem wówczas jego dojrzałości. Przyjmowałem, że Grecos, jako uznany na rynku podmiot i organizator z bogatym doświadczeniem, będzie dążył do jak najszybszego złagodzenia sporu.</p>
<p>A nie jego eskalacji.</p>
<p>4.</p>
<p>Doskonale zatem pamiętam odpowiedź rzecznika, który mówiąc, że „aż za dobrze” kojarzy sprawę, podkreślał, że (rzekomo) nie ma podstaw do zmiany stanowiska biura podróży. A te nie poczuwało się  do odpowiedzialności. Bo (znów rzekomo) „warunki umowy o udział w imprezie turystycznej nie zostały naruszone”. I, w jego opinii, to nierozumiejący tego Klienci zachowali się wobec organizatora zbyt emocjonalnie, m. in. formułując roszczenie o odszkodowanie.</p>
<p>Tym samym zamykał szansę na jakiekolwiek porozumienie.</p>
<p>5.</p>
<p>Co więcej, kancelaria reprezentująca biuro podróży wywodziła, że przedmiotem umowy były: przelot, transfer, zakwaterowanie i wyżywienie, umożliwienie pełnego dostępu do infrastruktury hotelowej, w tym do basenu dziecięcego oraz całodobowa opieka rezydenta.</p>
<p>Tym samym (rzekomo) dla Klientów miało być jasne, że organizator nie zobowiązywał się do zapewnienia bezpieczeństwa podróżnym. „Trudno wyobrazić sobie, żeby takie zobowiązanie było przedmiotem jakiejkolwiek umowy” – pisano.</p>
<p>Takie wywody biura podróży były już pozbawione sensu, więc sprawa trafiła do sądu.</p>
<p>6.</p>
<p>W procesie touroperator sformułował swój główny (choć dość dziwny) przekaz, według którego „na gruncie powszechnie obowiązującego prawa w Polsce nie ma możliwości obciążenia pozwanej [biura podróży – dopisek mój] odpowiedzialnością kontraktową za przedmiotowe zdarzenie”!</p>
<p>Co oznaczało, że albo ktoś nie doczytał właściwych przepisów (co raczej wykluczam), albo od początku realizował znaną skądinąd tezę: „jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka.”</p>
<p>Tak czy inaczej, nie miał racji. O czym my wiedzieliśmy od początku, ale potrzebowaliśmy 3 długich lat, aby wykazać to przed sądem.</p>
<p>W utrzymaniu tempa procesu na pewno nie pomogły nam covidowe zastoje w sądach i reżimy sanitarne. Ale kto to mógł przewidzieć. Przy czym do przesłuchania mieliśmy wielu świadków (w tym z zagranicy) – i to w czasach, gdy idea rozpraw zdalnych zaczynała dopiero kiełkować.</p>
<p>7.</p>
<p>Dziś jednak trzymam w ręku wyrok, w którym sąd w 100 proc. przychylił się do stanowiska Klientów – zasądził od Grecosa całość roszczeń objętych pozwem, w tym (niemałych) kosztów procesu.</p>
<p>W 100 proc.!</p>
<p>8.</p>
<p>Nasi Klienci długo i niecierpliwie oczekiwali tej chwili. Ale się w końcu doczekali.</p>
<p>Czy jednak faktycznie o to chodziło touroperatorowi? Żeby na etapie posprzedażowym pokazać, kto jest górą? I to za cenę skrajnych emocji swoich Klientów, ich dalszych łez i wyczekiwania na sprawiedliwość przed sądem?</p>
<p>Co ciekawe, przez długi czas to nie Klienci a touroperator groził podniesieniem zarzutów „naruszenia jego dóbr osobistych”. I to wobec tych, na których zbudował biznes on i buduje go cała branża turystyczna.</p>
<p>I którym Grecos wciąż sprzedaje ofertę &#8222;bezpiecznych&#8221; hoteli dla rodzin.</p>
<p>9.</p>
<p>Ponawiam wobec tego apel do menadżerów i zarządzających biurami podróży – o dojrzałość.</p>
<p>W trosce o dobro Klientów i renomę marki. A może i całej branży turystycznej. Słowo „przepraszam” wypowiedziane w odpowiednim momencie naprawdę czyni cuda. Także marketingowe.</p>
<p>W tej sprawie i każdej następnej.</p>
<p>Bo jak jeszcze przed procesem sądowym pisały o tym media, „inaczej szkodzi się swojej firmie oraz całej branży”.</p>
<hr />
<p>Czytaj także:</p>
<p><a href="http://www.tur-info.pl/a/51328,,wypadek-zakynthos-dziecko-reka-grecos.html?fbclid=IwAR0IoXD4fREiuTT-Jq8H6DoHl918fEYioNeQOtazjr9t8qr3lTFN4W7yqz0" target="_blank" rel="noopener">Czy basen niebezpieczny dla dzieci jest dobrą reklamą biur(a)?</a></p>
<hr />
<p>Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie <a href="https://www.facebook.com/zmarnowanyurloppl/" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">naszą stronę na Facebooku.</a></p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zmarnowany-urlop.pl/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/">Mamy wyrok w sprawie Grecosa. Wygrywają nasi klienci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zmarnowany-urlop.pl">zmarnowany-urlop.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zmarnowany-urlop.pl/mamy-wyrok-w-sprawie-grecosa-wygrywaja-nasi-klienci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
